Masz takie chwile, gdy warto żyć
i takie miejsca są dokąd biegnie myśl.
Patrz idzie biedak, pogubił się,
stracił nadzieję w jutro i sens.
ref.
Niepotrzebnie, niepotrzebnie mówisz mi,
jakbyś ponad wszystkim był.
Niepotrzebnie, niepotrzebnie starasz się
dowieść jaki mógłbyś być.
To, że oddychasz, nie znaczy jeszcze nic.
Co chcesz usłyszeć, co chcesz poczuć dziś?
Patrz idzie spokój, nie zamyka rąk.
To ty uciekasz jak najdalej stąd.
ref.
Niepotrzebnie,....
Nie takich na klęczkach widziałem już.
Nie takich twardzieli
los małym palcem zwalał z nóg...
ref.
Niepotrzebnie...
Zwinięte w kłęby majaczenia
po kątach rzucam, bredzę coś,
a one, jakby od niechcenia,
wplątują się w mój mózg co noc.
ref.
Niosę, niosę, niosę, niosę ze sobą grzech.
Niosę, niosę, niosę, niosę szatana śmiech.
Proszę, proszę, proszę, proszę , to tylko pech,
to tylko pech.
Od potu mokra szyja, a na niej
pętle, pętle, pętle zaciskają się.
Już nawet nie pomaga granie.
Do okna skaczę, one trzymają mnie.
ref.
Niosę, niosę, niosę...