Zwinięte w kłęby majaczenia
po kątach rzucam, bredzę coś,
a one, jakby od niechcenia,
wplątują się w mój mózg co noc.
ref.
Niosę, niosę, niosę, niosę ze sobą grzech.
Niosę, niosę, niosę, niosę szatana śmiech.
Proszę, proszę, proszę, proszę , to tylko pech,
to tylko pech.
Od potu mokra szyja, a na niej
pętle, pętle, pętle zaciskają się.
Już nawet nie pomaga granie.
Do okna skaczę, one trzymają mnie.
ref.
Niosę, niosę, niosę...
Ktoś nieistotny staje,
ma zabłocone usta,
terroryzuje zgraję,
mieć powinien wszędzie lustra.
Jak epileptyk stary
trzęsie się i bluzga,
bo inny go nie słucha,
nie u wszystkich woda w mózgach.
ref.
Twój każdy krok
wymierzony,
wyuczony,
wystraszony,
przeczulony.
Twój każdy krok.
Oczyma dziko łypiesz,
na ucho mówisz szeptem.
Choć to nie w twoim typie,
ten typ był kiedyś, przedtem.
Czujesz w sobie ogień,
siłę masz z azbestu.
Myślom mówisz - z bogiem
tak się boisz testu.
ref.
Twój każdy krok...
Ktoś nieistotny wstaje,
ma zabłocone usta.
Terroryzuje zgraję,
mieć powinien wszędzie lustra.
ref.
Twój każdy krok...