Miałem szczęście w waszych twarzach,
miałem w sobie, to się zdarza.
Czułem spokój w waszych duszach
ale nikt do tego nie wymyślił stróża
ref.
Jak wygląda ten Wasz cudny świat,
ja to wiem i oni wiedzą, jak.
Napiętnowany marzeniami,
napiętnowany marzeniami.
Patrzą, żyły skłute, mary.
Na spróchniałe mózgi - ich ofiary.
Jest ich wszędzie coraz więcej.
Czekam zaplątany w chore ręce.
ref.
Jak wygląda ten Wasz...
Niech nie zmusza odtąd nikt
dłużej, niż to jest potrzebne, żyć.
Tajną misję zacznę zaraz,
śmierci można już zapłacić haracz.
ref.
Jak wygląda ten Wasz...
Co wieczór tu przychodzę,
na murku siadam tym,
przypalam papierosa,
głęboko wciągam w płuca dym.
Ktoś przyjdzie, coś opowie,
usiądzie obok mnie;
wypalę papierosa,
do domu pójdę... nie jest źle.
ref.
Kto chce mieć to, co ma,
kto chce mieć, będzie miał.
Kto chce mieć to, co chce,
kto chce mieć, będzie miał.
Co wieczór tu przychodzę,
na murku siadam tym,
co wieczór jest tak samo...
Nie dzieje się nic.
Gdzieś każdy pędzi. Po co?
Czy ktoś z nich to wie?
Nie widzą nic, nie słyszą,
a tylko ciągle pędzą gdzieś.
ref.
Kto chce mieć...
Co wieczór tu przychodzę
i jutro przyjdę też.
Co wieczór jest tak samo
i tak po pracy mija dzień.
Co wieczór mam tu spokój,
spokojnie tutaj jest.
Co wieczór mam tu spokój
- naprawdę, nie jest źle.
ref.
Kto chce mieć...