Ktoś obserwuje mnie,

ktoś podsłuchuje mnie.
Obserwują mnie,
podsłuchują mnie.
Nie dam się!
Obserwują mnie,
podsłuchują mnie,
Nie dam się!

ref.
Zostawcie mnie! Nie jestem dygnitarzem!
Zostawcie mnie! Nie jestem przewrotowcem!
Zostawcie mnie! Nie jestem politykiem!
Ja jestem szczęśliwy...

Wielki brat wzrokiem śledzi mnie.
Przyjaciel mój wrogiem już mi jest.
Chcą mnie zabić,
chcą mnie zgładzić,
albo mózgu mnie pozbawić.
Nie dam się!
Chcą mnie zabić,
Chcą mnie zgładzić,
albo mózgu mnie pozbawić.
Nie dam się!

ref.
Zostawcie mnie!...

Myśli kłębią się w mej głowie.
Myśli moje lecz nie moje.

Zostawcie mnie nie jestem dygnitarzem,
nie jestem wywrotowcem,
nie jestem politykiem.

ref.
Zostawcie mnie!...

Ja jestem schizol!









Co wieczór tu przychodzę,

na murku siadam tym,
przypalam papierosa,
głęboko wciągam w płuca dym.

Ktoś przyjdzie, coś opowie,
usiądzie obok mnie;
wypalę papierosa,
do domu pójdę... nie jest źle.

ref.
Kto chce mieć to, co ma,
kto chce mieć, będzie miał.
Kto chce mieć to, co chce,
kto chce mieć, będzie miał.

Co wieczór tu przychodzę,
na murku siadam tym,
co wieczór jest tak samo...
Nie dzieje się nic.

Gdzieś każdy pędzi. Po co?
Czy ktoś z nich to wie?
Nie widzą nic, nie słyszą,
a tylko ciągle pędzą gdzieś.

ref.
Kto chce mieć...

Co wieczór tu przychodzę
i jutro przyjdę też.
Co wieczór jest tak samo
i tak po pracy mija dzień.

Co wieczór mam tu spokój,
spokojnie tutaj jest.
Co wieczór mam tu spokój
- naprawdę, nie jest źle.

ref.
Kto chce mieć...