Nie znasz takich słów,

którymi mogłabyś znów zatrzymać go.
Wariujesz, z dnia na dzień
gorzej z tobą jest. Gorzej jest niż źle.

Spokojnie, szkoda rąk, spokojnie
odłóż ją, ile żyć, ile żyć.
To, co czujesz, będzie twoje,
co myślisz, twoje jest, co powiesz,
będzie ich. A Wy, siedzicie, patrzycie.

ref.
Radź sobie sama, sobie radź, tory wołają.
Radź sobie sama, sobie radź.

Nie znasz takich miejsc,
do których mogłabyś biec, a tak blisko są.
Patrz, wstaje dzień,
będzie lepiej niż jest. no, odłóż ją.

A Wy siedzicie, patrzycie i coraz więcej widzicie.
W kuchni na stole, parę ścieżek,
twoich upadków, sztucznych uniesień.
Tory czekają na takie, jak Ty. Tory wołają.









Ktoś zabić chciał,

ktoś zaczął grać.
Ktoś płakał sam, kiedy kto? Chciał się śmiać,
a świat wiruje wkoło, a Ty wirujesz razem z nim.

Tak zawsze było, zawsze będzie i jest.
Tak zawsze było i jest.

ref.
Już to widziałeś,
już dotykałeś.
Już gdzieś to grałeś,
a znowu siedzisz, bredzisz i grasz!

Za długa noc,
za krótki dzień.
Za krótkie życie. Ty czekałeś gdzieś.
Bo życie jeszcze stało, bo życie jest jak krótki sen.

Tak zawsze było, będzie i jest.
Tak zawsze było i jest.

ref.
Już to widziałeś...