Poznałem ludzi, byli ludźmi, nie wiem, czy są.

Poznałem głodu strach, co nie był głodem chorych rąk.
Poznałem miejsca, w których zawsze górą było zło.
Poznałem ręce, nie grzały ciepłem twoich rąk.

ref.
Uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj stąd,
nie wiem, jak nie wiem, jak nie wiem
Uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj stąd.
Po co tak? Po co tak? Po co?

Widziałem śmierć, jak rzekę. zanurzyłem się w nią.
Widziałem innych, pod stopami czułem dno.
Widziałem ciebie. szłaś jej brzegiem, mówiłaś coś.
Widziałem ciebie. Szłaś jej brzegiem,
nie wierzyłem, że do mnie mówisz to.

ref.
Uciekaj, uciekaj, uciekaj...









Co wieczór tu przychodzę,

na murku siadam tym,
przypalam papierosa,
głęboko wciągam w płuca dym.

Ktoś przyjdzie, coś opowie,
usiądzie obok mnie;
wypalę papierosa,
do domu pójdę... nie jest źle.

ref.
Kto chce mieć to, co ma,
kto chce mieć, będzie miał.
Kto chce mieć to, co chce,
kto chce mieć, będzie miał.

Co wieczór tu przychodzę,
na murku siadam tym,
co wieczór jest tak samo...
Nie dzieje się nic.

Gdzieś każdy pędzi. Po co?
Czy ktoś z nich to wie?
Nie widzą nic, nie słyszą,
a tylko ciągle pędzą gdzieś.

ref.
Kto chce mieć...

Co wieczór tu przychodzę
i jutro przyjdę też.
Co wieczór jest tak samo
i tak po pracy mija dzień.

Co wieczór mam tu spokój,
spokojnie tutaj jest.
Co wieczór mam tu spokój
- naprawdę, nie jest źle.

ref.
Kto chce mieć...