Miarą tego, co jest złego, bzdurne ideały.
Ciężkim dłutem mózgi kute - mózgi to nie skały.
Jednym torem, jednym wzorem możesz tylko brać
rozdzierane, rozszarpane, swoje kruche "ja".
Zwróć uwagę, jak na wagę mierzą twoje słowa.
Rozumujesz, kombinujesz, że aż boli głowa.
Zahukana, okłamana czujesz się na co dzień.
Nikt ci nie powie, kiedy możesz znaleźć się na lodzie
Do wizjera zbliżam twarz -
o, to ona, znów ją będę miał. Mówione
za sobą widzę ślady bosych stóp.
ref.
Pokus nie zabije nikt (4 razy)
Znasz na pamięć, jak się łamie szóste przykazanie,
a kto może wiedzieć to, że na tym poprzestaniesz.
Bredni zwitek, autorytet chcą u ciebie zdobyć
już po fakcie, a tak uparcie chcą aniołka zrobić.
ref.
Pokus nie zabije nikt...
Dzięki za to, że jesteś
na dobre i na złe,
kiedy szukam słońca
i kiedy gubiÄ™ deszcz.
Bo nie potrafię dziś żyć,
dziś żyć, dziś żyć,
Ty i tylko Ty
Nie mów mi nie.
I tylko nie mów nie.
Nie mów mi nie.
I tylko nie mów nie.
I tylko nie mów nie.
Znajdź drogę, którą mógłbym,
którą mógłbym pójść.
Zawsze przy mnie stój,
jak mój własny anioł stróż.
Kochanie!
Bo nie potrafię dziś żyć,
dziś żyć, dziś żyć.
Ty i tylko Ty
Nie mów mi nie.
I tylko nie mów nie.
Nie mów mi nie.
I tylko nie mów nie.
I tylko nie mów nie.
I tylko nie mów nie.
Nim skończy się ten dzień.
I tylko nie mów nie.
Niech będzie tak jak jest
Nie mów mi nie...
Siedem dni ma tydzień
i każdy z tych dni,
gdyby nie sobota,
każdy taki sam by był.
Każdy na nią czeka, bo wie,
że w ten jeden dzień
wszystko jest możliwe,
wszystko może zdarzyć się.
ref.
Zróbmy więc prywatkę, jakiej nie przeżył nikt,
niech sÄ…siedzi walÄ…, walÄ…, walÄ… do drzwi.
Sztuczne ognie niech siÄ™ palÄ…, palÄ…, palÄ…, a Ty
tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat,
tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat.
Dosyć masz siedzenia w domu,
widoku czterech ścian.
Meble znane, zimne, szare,
Ty dobrze znasz ten stan.
Fantastyczne kształty mają,
gdy zapada zmrok,
coraz później jest,
a jednak czekasz wciąż, może zdarzy się coś.
ref.
Zróbmy więc prywatkę...
Świtać już zaczyna.
Jak zwykle, nie możesz wstać.
Znów do biura. Czeszesz pióra,
pod nosem klnÄ…c,
zakładasz płaszcz.
Szare duchy na przystanku,
znajoma każda twarz.
Już rzygać ci się chce,
już dosyć tego masz.
ref.
Zróbmy więc prywatkę...
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D904058%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten904058')